Podpalenie instalacji fotowoltaicznej na Dolnym Śląsku

Zamaskowany mężczyzna spalił wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych instalację solarną, która zasilała podziemną trasę turystyczną w Kowarach (woj. dolnośląskie). To nie było pierwsze podpalenie. Właściciele dawnej kopalni mówią o próbie zastraszenia. Podpalacza szuka policja. Wtorkowy poranek. Środek lasu, w którym działa podziemna trasa turystyczna Kopalnia Podgórze.

4.23 – w oku kamery pojawia się mężczyzna z plecakiem. Rozgląda się, kuca pod drzewem. Z plecaka wyciąga dwa kanistry. Naciąga kominiarkę. I rusza przed siebie. Ujęcie z drugiej kamery. Godzina 4.26. Leśnym duktem idzie mężczyzna w kominiarce. Niesie dwa kanistry. Zakrada się na porośnięte trawą wzniesienie. To właśnie tu umieszczono instalację solarną, z której energię czerpie kowarska atrakcja turystyczna. Na nagraniu widać, jak pięcioma chlustami z jednego i pięcioma z drugiego mężczyzna opróżnia pojemniki z łatwopalną cieczą. Po chwili podpala instalację i ucieka w popłochu. Na nagraniu z monitoringu widać, jak ogień w ciągu kilku sekund rozprzestrzenia się. Płoną nie tylko panele fotowoltaiczne, ale też pobliskie trawy. (http://www.tvn24.pl)

 

 

Dodaj komentarz