Jak duży może być falownik?

Inwertery fotowoltaiczne dzielimy według wielu kryteriów. W ostatnim czasie pisaliśmy o podziale ze względu na izolację (transformatorowe i beztransformatorowe) oraz typ instalacji (wyspowe i sieciowe). Tym razem przyjrzymy się falownikom rozróżnionym na podstawie wielkości i sposobów podłączenia modułów fotowoltaicznych. Będą to mikrofalowniki, falowniki szeregowe i centralne.

Mikrofalownikami są po prostu te urządzenia, które współpracują tylko z jednym modułem fotowoltaicznym o mocy ok. 0,3 kW.

Czymś zupełnie innym są już falowniki szeregowe. Jak sama ich nazwa wskazuje, współpracują z szeregami modułów. Taki inwerter jest wystarczający do podpięcia wszystkich modułów w mikroinstalacjach. Większe instalacje wymagają zastosowania kilku falowników, po jednym na każdą grupę. Moc tych urządzeń wynosi zazwyczaj od 1 do 30 kW.

Ostatnia grupa to falowniki centralne. Są to zdecydowanie największe urządzenia o bardzo dużej mocy wyrażanej w setkach kilowatów bądź nawet w megawatach. Ich przeznaczeniem jest farma fotowoltaiczna o dużej mocy. Jeden falownik centralny podpięty jest tu do wielu modułów, liczonych w setkach tysięcy! Moduły łączone są szeregowo, tak, aby osiągnąć pożądane napięcie. Tworzone przez szeregi łańcuchy łączone są równolegle, a zbiorcze przewody kierowane do falownika.

Czy wielkość inwestycji to jedyny wyznacznik?

Niekoniecznie. Ograniczenie zastosowania mikrofalowników wynika nie tyle w możliwości obsługi przez nie jedynie małych instalacji, co z tego, że… są drogie. Poza tym sprawdzają się przede wszystkim wtedy, gdy istnieje większe prawdopodobieństwo zacienienia poszczególnych modułów. Zdecydowanie ekonomiczniejsze i uniwersalne są falowniki szeregowe, które zdają egzamin zarówno w instalacjach o mocy kilku kilowatów, jak i w tych znacznie większych.

Czy dla farmy tylko falownik centralny?

Wprawdzie falowniki centralne istnieją właśnie ze względu na farmy fotowoltaiczne, to dzisiaj nawet na dużych inwestycjach stosuje się inwertery szeregowe, zdecentralizowane. Stało się to możliwe w momencie upowszechnienia się inwerterów 3-fazowych. To rozwiązanie korzystne z tego względu, że moduły podzielone na grupy, z których każda podłączona jest do osobnego falownika, są bardziej odporne na awarie. Gdy uszkodzeniu ulegnie jeden falownik, wyłączona zostaje tylko ta część instalacji, która jest do niego podpięta.

Na podstawie: Bogdan Szymański, Instalacje fotowoltaiczne.

Dodaj komentarz